środa, 23 kwietnia 2014

Rozdział 23

                                                                       Następny Dzień
Obudziłam się o 11;35 , poszłam wziąć kąpiel i ubrałam się w to

i zeszłam na śniadanie. Gdy nagle na dół zeszła Marzena i Wiki.
Ja-Może pojedziemy dziś do rodziców Lou i powiem im.
M-No ok.
Nagle usłyszeliśmy płacz Theo.
M-Chyba głodny - I poszłam mu dać jedzonko.
A Wiki usiadła przy stole. a Ja postanowiłam zadzwonić do mamy Lou by ją uprzedzić ,że przyjedziemy.
Ja- Cześć mamo .
Jay- Cześć córeczko ! Coś się stało ? 
Ja- Nie , tylko chciałam Cię uprzedzić ,że przyjadę z Marzeną i Wiką . 
Jay- Dobrze , czekamy .
 Ja- to pa ! - rozłączyłam się i poszłam  do kuchni zjeść śniadanie . 
                                          Tymczasem u Marzeny 
   Nakarmiłam Theo i zaniosłam go do kuchni ,bo ja też muszę coś skonsumować . Zrobiłam płatki z mlekiem , gdy zjadłam poszłam zanieść małego do łóżeczka , w tym czasie ja poszłam ubrać się w to : 
Tymczasem u Natalii
Gdy była 14:30 ja ubrałam się w to


A wiki w to

I wyszliśmy. 
                                                                    W domu Mamy Louis'a
Gdy już byliśmy pod domem, zadzwoniłam do drzwi.
Ja-Dzień Dobry Mamo
Jay-Witaj córeczko.
M i W-Dzień Dobry
Jay-Witajcie. Wejdzcie - I weszliśmy
Były siostry Lou i jego mama
Ja-Muszę wam coś powiedzieć .
Jay- coś się stało ? 
Ja- no jestem w ciąży.
Jay- naprawdę ?!  Jak się cieszę ! 
 Charlette - będę ciocią ? jupi ! 

                           

niedziela, 13 kwietnia 2014

Rozdział 22

                                                               Następny dzień
Leżę sobie w łóżku z Louis'em już jako jego żona.  Tak bardzo go kocham.
Lou-Dzień dobry Pani Tomlinson . Jak się spało?
Ja-A witam Panie Tomlinson a znakomicie a Tobie ?
Lou- Z tobą? Zawsze cudownie.
Ja-Hahaha , Kocham Cię .
Lou-Ja Ciebie też-I się pocałowaliśmy
                                                                    Tymczasem u Marzeny
Wstałam poszłam zrobić poranną toaletę. Ubrałam się w To
I zeszłam na dół zrobić śniadanie mi i Niall'owi oraz mleko dla Theo.
Gdy robiłam jajecznicę poczułam ręce na talii. Wiedziałam ,że to Niall. Odwróciłam się i dałam mu buziaka.

N-Witaj kochanie
M-Witaj. Daj to Theo a ja skończę robić jajecznicę. 
N-Okey
W pokoiku Theo
N-No cześć malutki. Mam coś dla Ciebie.
Zaczyna go karmić , a gdy nakarmił go ubrał go
 I zszedł z Theo na dół. 
M-O widzę ,że ktoś już nie śpi. - Niall podaje jej Theo.
Theo-Gugu gaga
Marzena położyła Theo do kojca a z Niall'em zaczęłą jeść.
N-Dziś jadę w trasę. Nie chcę Was zostawiać.
M-Poradzimy  sobie , prawda Theo? A poza tym  możemy gadać na skype /
N-Okey. To idę się spakować.
Tymczasem u Martyny 
Wchodzę sobie na Twittera i patrze sobie gdy postanawiam wejść na profil Liam'a. Gdy nagle zauważyłam to zdjęcie.
I komentarz jego
@Liam_Real_Payne:" Ja z moją ukochaną . K.C <3"
Gdy do pokoju wszedł Liaś i powiedział ,że za niecałą godzinę już jedzie.
Tymczasem u Natalii
Szykowałam jedzenie dla chłopaków na drogę gdy zrobiło mi się niedobrze . Pobiegłam szybko do toalety. 
Gdy wyszłam  umyłam zęby i poszłam do Louis'a.
Po paru minutach Louis musiał wychodzić bo chłopaki byli już pod domem . Przywiezli dziewczyny i nas pocałowali.
Niall pocałował Marzenę .
N-Zobaczymy się niedługo. Kocham Was 
M-My Ciebie też.
Natalia i Louis
Lou-Kocham Cię 
Ja-Ja Ciebie też Marchewko 
Martyna i Liam


                                                   Li-Jak wrócę to pojedziemy gdzieś , ok
Martyna-Okey. Kocham Cię
Li-Ja Ciebie też
 Po wyjeżdzie ich postanowiłam powiedzieć Marzenie i reszcie dziewczyn.
Ja-Dziewczyny ja chyba jestem w ciąży. Ale nie jestem pewna
M-Ooo... To czekaj kupię ci test ciążowy-I wyszła do apteki.
                                               W aptece 
M-Dzień Dobry . Chciałam test ciążowy
Aptekarka-Proszę . Za to 5.30 zł/
M-Dziękuje i do widzenia .
                                           W domu Natalii.
M-Masz sprawdz
Poszłam do toalety i zrobiłam. Odczekałam chwile i  zobaczyłam
Wyszłam z łazienki.
Martyna-O matko. 
M-Gratuluję . Jesteś w ciąży
Ja-Co ja powiem Louis'owi. On na razie nie chciał mieć.
Martyna-Nie martw się . Na pewno się ucieszy.
M-Zadzwoń do niego
Ja-Ok-Postanowiłam zadzwonić do Louis'a
Rozmowa moja z Louis'a
Ja-Cześć Kochanie
Lou-No hej hej 
Ja-Muszę Ci coś powiedzieć.
Lou-Co się stało?-Powiedział wystraszony
Ja-Jestem w Ciąży z Tobą
Lou-Naprawdę ?
Ja-Wiem ,że nie chciałeś mieć teraz dziecka , ale to nie moja wina.
Lou-Ej Nataliaa. Ja jestem szczęśliwy jak cholera.
Ja-Naprawdę?
Lou-Tak.
Po rozmowie opowiedziałam o tym dziewczynom.
Martyna-A nie mówiłyśmy ,że się ucieszy?
Ja-No mówiłyście.
Marzena włączyła Eskę.TV i trzymała Theo w rękach.
M-Ej dziewczyny patrzcie. 
Ja-Chyba tęskni za tatą.
Theo-Tata
M-O matko. On powiedział tata.
Ja-To jego pierwsze słowo. Jak słodko.
Tymczasem u chłopaków
Louis postanowił powiedzieć o ty,m chłopakom.
N-A ty co taki szczęśliwy ?
Lou-Dowiedziałem się ,że zostanę ojcem.
Li-Serio? No to w takim razie gratuluję stary.
N-Gratulacjee.
Lou-Dzięki. Jestem taki szczęśliwy.
Niall nagrał filmik i postanowił wysłać Marzenie.
Tymczasem u dziewczyn
M-O patrzcie co mi Niall wysłał.
Ja-Ooo...słodkoo
Martyna-On jest taki słodki
M-No baa.
Ja-O przyszedł mi sms. Ooo..
M-Co?
Ja-Patrz

Treść:"Cześć tu Niall . Chciałem Ci gratulować siostra. Mam nadzieje ,żę będzie do Ciebie podobny."
Odpisałam mu:"Haha, też mam taką nadzieję , ale wolę by miała oczy i usta po Louisie. Pozdrów chłopaków od Nas"
N-Ok , paa
Ja-Paa

I jak się podobało?

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Rozdział 21

                                                        Następny dzień u Marzeny i Niall'a
Marzenę obudził płacz Theo była już 9:20. Wstała i podeszła do łóżeczka.
M-O moje kochanie już nie śpi ? Pewnie głodny. A teraz nakarmię Cię
Gdy skończyła go karmić akurat Niall wstał i podszedł do nas.
N-Kocham Was. Nie wiem co bym zrobił jakby Was zabrakło. Chyba bym się zabił.
M-Nie mów tak.  My Ciebie też kochamy. Theo idziesz do tatusia ? 

M-On jest taki do Ciebie podobny. Po prostu drugi Niall.
N-HEH No baa. Zrobisz mi zdjęcie z Theo i wstawię na Twittera.
 Gdy zrobiłam zdjęcie Niall wszedł na Twittera.
                                                 Twitter
@NiallOfficial:"Oto ja z Moim Synkiem Theo. Jest taki malutki i słodki "

@MarzenaTomlinson:" Jest taki podobny do Ciebie. Kocham Was Obu <3 "
I do komów przyłańczają się wszyscy z 1D i ich dziewczyny.
@ZaynMalik:"Jaki słodziaśny. Gratulacje Stary oraz dla Marzeny ode mnie i Wiki"
@Louis_Tomlinson: " Nie no stary postarałeś się . Gratulacje dla tatusia i mamusi "
@NataliaHoran:"Gratulacje dla rodziców. Przesłodki , mam nadzieje ,że będę matką chrzesną :) "

                                            Tymczasem u Natalii.
Byłam szczęśliwa szczęściem Marzeny i Niall'a.  Jutro mój szczęśliwy dzień . Biorę ślub z chłopakiem którego kocham. Byłam u Wiki a tam była Martyna i Angelika i Marzena z Theo. A chłopaki u Louis'a.
Ja-Jestem taka szczęśliwa .
M-Ja też i życzę Ci by ty też taki miała.
Martyna-Jutro twój szczęśliwy dzień.
A tym czasem urządziły sobie wieczór panieński . Były na nim (Martyna , Marzena , Panna Młoda czyli Natalia , Wiki , Eleanor ) A  chłopaki urządzili sobie wieczór kawalerski . Byli na nim (Niall , Pan Młody czyli Louis , Hazza , Liam , Zayn , Dawid K.,Maciek M. )

                                                     U chłopaków
Lou-Boję się . Ale Kocham Natalię.
N-Wiem . Ale proszę Cię o jedno.
Lou-Tak?
N-Nie skrzywdz mojej siostry ok ?
Lou-Jasne.
I tak minął wieczór
                                                  Następny dzień
Dziś od rana przygotowania do ślubu , który ma się odbyć o 14.00 . Ma na nim być : Cała rodzina Louis'a , Cała rodzina Natalii i przyjaciele.

Wzięłam kąpiel , umyłam włosy . Gdy wyszłam założyłam to
(Nie licząc plecaka)
Dochodziła 13.00
Szykowali mnie .
Moja fryzura
Mój makijaż

                                                   I oczywiście moja suknia ślubna . Była piękna.Marzena mi ją wybrała.


                                        Mama Louis'a(Jay) -Wyglądasz pięknie . Louis oszaleje .
                                        Ja-Hehe xdd
                                                      Suknia Marzeny.

                                                      A taką mają suknię Martyna i Wiki
 Była już 13:40 wyjechaliśmy do kościoła. Gdy dojechaliśmy zobaczyliśmy dużo osób.
                                                             W kościele.
                 Louis stał przy ołtarzu ubrany w piękny garnitur.
 Pierwsze weszły moje druhny. A za chwilę zagrały organy. I wchodzę ja , prowadzi mnie Mój i Niall'a tata. Gdy byłam już przy ołtarzu .
Pan Młody (Louis)-Ja Louis biorę sobie Ciebie Natalio za żonę i ślubuję Ci miłość , wierność i uczciwość małżeńską oraz ,że Cię nie opuszczę aż do śmierci. 
Panna Młoda(Natalia)-Ja Natalia biorę sobie Ciebie Louis'ie za męża i ślubuję Ci miłość , wierność i uczciwość małżeńską oraż ,że Cię nie opuszczę aż do śmierci.
Pan Młody(Louis)-Natalio, przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności.
Panna Młoda (Natalia) Louis'ie , przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności.
Ksiądz-Ogłaszam Was mężem i żoną. Możecie się pocałować.
Na weselu rzucałam bukietem i złapała Marzena a Louis rzucił muszką i złapał Niall i nagle Marzena nic nie  świadoma tego co Niall zrobi zdziwiła się.
N-Marzena , wyjdziesz za mnie ?
M-Taak


                              Podobało się ?

niedziela, 6 kwietnia 2014

Rozdział 20

Z-Coo? Ale jak to?
N-To twoja wina , gdybyś na nią nie nawrzeszczał nic by się nie stało ! Jak jej nie uratują to nie chcę Cię znać.-powiedział zdenerwowany.
W tym czasie przychodzi do nich lekarz w sprawie Wiki.
Lekarz-Witam , z Panią Wiktorią Horan wszystko w porządku , obudziła się.
Martyna: Ale nic nie  zagraża jej życiu ?
Lekarz:Najgorsze już za nami. Możecie do niej wejść
Wszyscy:Dziękujemy.
W sali.
W: Hej.
Z-Cześć Kochanie.-Dali sobie całusa.
W-A gdzie  Natalia i Niall ?
M-Niall jest u Natalii w sali obok
W-A co jej jest?
M-Zayn ją obwiniał o to ,że jesteś w szpitalu i ,że to ona powinna być na Twoim miejscu. Ona wybiegła a w domu Martyna znalazła ją całą we krwi bo się pocięła i walczy o życie.
W-Coooo?!!! Zayn czy to prawda?
Z-Tak ,ale nie chciałem , powiedziałem tak w nerwach.
W-Nie chcę Cię znać. Jak umrze nie wybaczę Ci tego . A teraz wyjdz !-Wykrzyknęła ze łzami w oczach.
Zayn wyszedł
Parę dni pózniej
Natalia przeżyła i jest już w domu. Siedzę z dziewczynami bo chłopaki mają koncert.
Nagle Marzena zaczęła krzyczeć.
M-Aaaaaaaa!!!!!
Ja-Marzena , co się dzieje ? (Marzena była w 9 miesiącu ciąży)
M-Dziewczyny zaczyna się . Wody mi odeszły.
Ja-Jedziemy do szpitala . Spakowałam Marzenę a Martyna zadzwoniła po taxi. 
5 min póżniej
Marzena jest już w szpitalu. Ja  zadzwoniłam do Niall'a
Ja-Hallo , Niall ?
N-Cześć  Siostra . Coś się stało ?
Ja-Tak , Marzena rodzi jest w szpitalu gdzie leżała Wiki i ja.
N-Coo? Już jadę.
U chłopaków
N-Chłopaki , Marzenka rodzi jedziemy do niej.
W szpitalu
Już po . Marzena urodziła ślicznego synka. Nagle do sali wbiegł Niall.
N-Jaki on śliczny. 
M-Po tatusiu . Hehe ;) Jak go nazwiemy?
N-Może Theo ?
M-Ślicznie. Witaj na świecie Theo.
N-A tak poza tym witaj Kochanie.

Następnego dnia 
Niall  wszedł na twitter'a  i napisał.
NiallOfficial:"To jest Mój i Marzeny Syn. Nazywa się Theo . Jak ja ich kocham <3
Pod zdjęciem było dużo komentarzy od Directionerek.
-"Jaki on śliczny . Po tatusiu <3 "
-Pięknyy <3 Gratulacje dla Was :D

U Natalii i Louis'a
Siedzimy sobie na kanapie i rozmawiamy.
Ja-Zazdroszczę Marzenie. Też chciałabym mieć takiego bobasa.
Louis-Też bym chciał ,ale rozumiesz , praca .
Ja-Tak , ale obiecaj ,że kiedyś będziemy mieć .
Louis-Obiecuje. Kocham Cię .
Ja-Ja Ciebie też.


                               I jak podobał się rozdział ? :)
Szablon by S1K