poniedziałek, 6 stycznia 2014

Rozdział 19

                                                            Następny dzień

Wstałam o 10 poszłam Louis jeszcze spał więc postanowiłam wziązć prysznic. Ubrałam się w to :
I zeszłam na dół by zrobić mu śniadanie. Gdy zrobiłam zaniosłam i weszłam do pokoju.
Ja-Louis wstawaj 
Lou-Co się stało ?
Ja- Nic  tylko śniadanko mam
Lou-Nie musiałaś kotek
Ja-Ale chciałam
Lou-Zjesz ze mną ?
Ja- Już jadłam  ;) Idę zadzwonić do Wiki a ty jedz ;)
W salonie
Nasz salon wyglądał tak:
Zadzwoniłam do Wiki
Ja- Elo Wika , nie obudziłam?
W-Heej , nie 
Ja-Może pójdziemy dziś na zakupy ?
W-Jasne :) Zayn przestań rozmawiam
Ja-Chyba przeszkadzam hihi
W-Nie naprawdę . O której się spotykamy ?
Ja-Jest 10:30 może o 12 ?
W-Okk . Paa
U Wiki
W-Zayn  ja idę się ubrać i zjeść śniadanie bo o 12 idę z Natalią na zakupy
Z-Okey misiu
Ubrałam się tak:
I zeszłam zjeść śniadanie. W radiu leciała piosenka  Demi Lovato -"Let It Go"
Była 11:10 więc weszłam na laptopa i włączyłam YouTube i weszłam na  to : http://www.youtube.com/watch?v=sViGks07my0 (Włączcie hahah)
Miałam z tego bekę , ale oni są wariatami .   Gdy była 11:55 wyszłam i poszłam do Natalii miałam 5 minut drogi.
Ja-Hej Wiki
W-Hej Si to idziemy ?
Ja-Noo
I poszłyśmy
Tymczasem u Hazzy
Dziś miałem się spotkać z Zuzą. Zjadłem śniadanie i wyszedłem. 
Poszedłem pod dom Zuzy i  zapukałem
Zuza-Cześć Harry ;) 
H-Cześć , może obejrzymy coś ?
Zuza-Chętnie a co ?
H-Może jakiś horror ?
Zuza-Nie lubię horrorów
H-Nie bój się jesteś ze mną
I włączyliśmy film pt: "Piła 4"
Ja wtuliłam się w Harry'ego
Tymczasem u Louis'a
Ubrałem się tak:
I postanowiłem iść do Zayn'a , Niall'a i Liam'a
Wyszedłem z domu i szłem na piechotę bo Natalia wzięła samochód. Zobaczyłem jak Niall się nudzi więc podszedłem do niego.
Lou -Hejoo Nialler. Co tam?
N-Louisss fajnie ,że jesteś bo nuda
Lou-Hahah To co robimy 
N-Nwm
Tymczasem u Wiki i Natalii
Chodziliśmy po sklepach kupiliśmy parę ciuchów i poszłyśmy do samochodu. Gdy jechałyśmy   nagle na zakręcie wyjechał samochód i wjechał w nas . Zaczęłyśmy krzyczeć, nasz samochód wywracał się . A potem straciliśmy przytomność. Chwile potem się ocknęłam . Zobaczyłam Wiki była nie przytomna i  była we krwi.
Wyszłam z samochodu był on do góry nogami a potem wyjęłam delikatnie Wiki. Nagle samochód zaczął się palić i nastąpił wybuch. Ja zaczęłam płakać i próbowałam ocudzić  Wiki
Ja-Wikiii proszę obudż się , nie rub mi tego -zaczęłam płakać
Wyjęłam telefon i zadzwoniłam na pogotowie  , powiedzieli że zaraz będą
Parę chwil póżniej przyjechało pogotowie i mnie z Wiki zabrali.
W szpitalu 
Zajęli się Wiki a mną inny lekarz. Ze mną nie było żle miałam tylko zadrapania i złamana rękę.
Zadzwoniłam do Louis'a i mu powiedziałam
Ja- Louis -płakałam
Lou-Kochanie , co się stało ?
Ja- Jestem  z Wika w szpitalu , mieliśmy wypadek , przyjedz proszę
Lou-Już jedziemy 
W domu
Louis zaczął krzyczeć na cały dom
Lou-Złażcie szybko jedziemy do szpitala
Z-Co się stało
Lou-Natalia i Wiki miały wypadek
N-Coooo???!! Ale nic im ni jest tak ?
Lou-Tego nie wiem
I pojechali
W szpitalu
Zayn wbiegł i od razu do mnie.
Z-Co z Wiką?
W-Stan ciężki , nie wiadomo czy przeżyje -zaczęłam płakać
Z-Cooo??! To Twoja wina , gdyby z Tobą nie pojechała nic by się nie stało !!!-Zaczął na mnie krzyczeć
Ja-To nie moja wina
Z-Twoja i tylko twoja. Ty powinnaś być na jej miejscu a nie ona !! Odejdz z naszego życia i nie wracaj !!!-Krzyknął
Lou-Zayn chyba przesadzasz 
Ja- Nie on ma racje to ja powinnam być na jej miejscu. Przepraszam Zyan . Żegnajcie -I wybiegłam Martyna z Lou za mną
N-Po co jej do cholery ty idioto to mówiłeś !!  To nie jest jej wina
Z-A kogo ?
N-Nie wiem , ale nie jej ! Jak  Natalia sobie coś zrobi to będzie Twoja wina rozumiesz i nigdy Ci tego nie wybacze-krzyknął
W domu
Weszłam do domu i wzięłam moje zdjęcie z Wiką

I zaczęłam rozmyślać . Gdyby nie ja to Wika była by teraz w domu  a nie w szpitalu . Zaczęłam płakać
Poszłam do toalety ze zdjęciem położyłam je na podłogę , a z torebki  wyjęłam żyletkę. Chciałam się zabić  , przyłożyłam ją do nadgarstka  i przejechałam  najpierw czułam ból a potem przyjemność powoli traciłam przytomność. Cięłam dopóki  nie straciłam przytomności . Po paru minutach wszedł ktoś do domu była to Martyna . Zobaczyła ,że w łazience świeci się światło zajrzała tam , ale to co zobaczyła przeraziło ją. Zobaczyła  Natalie we krwi .
Martyna-Natalia coś ty zrobiła. Wzięłam   koszulkę i obwiązałam jej nadgarstek a następnie zadzwoniłam na pogotowie.
Po paru minutach przyjechało pogotowie i ją zabrało . 
W szpitalu .
Wbiegłam i od razu poszłam do chłopaków
N-I gdzie Natalia ?
Martyna-Ona...Ona próbowała popełnić samobójstwo podcięła sobie żyły teraz jej ratują.
Niall z Louisem i resztą nie mogli w to uwierzyć


Takie tam głupie
Mam nadzieje ,że się podoba. :)
Pozdrawiam

niedziela, 5 stycznia 2014

Rozdział 18

                                                   Następny Dzień
Obudziłam się o  8:15 Louis jeszcze spał Poszłam do toalety . Gdy wyszłam spotkałam Charlotte.
J-Cześć ;)
Charlotte-Cześć Natalia :) Pożyczyć ci coś do ubrania ?
Ja-Jak byś mogła , potem ci od kupię
Charlotte-Nie musisz . Ja ci tam do pokoju przyniosę
Ja-Ok
Weszłam do pokoju i zrobiłam Louisowi zdjęcie.
Potem weszłam sobie na laptopa i weszłam na Fb. Pisałam z Martyną chwilę potem przyszła Charlotte i przyniosła mi ubranie
Ja-Dziękuje
Charlotte-Nie ma za co
Ubrałam się:
Po pewnym czasie wstał Louis i powiedział ,żebym była gotowa na 17:30 bo gdzieś mnie zbiera
Tymczasem u Harry'ego
Wstałem o 10  ubrałem się tak:
I wyszedłem do Susanne. Spotkałem ją w parku
H-Cześć Kochanie, masz u mnie branie
Su-Haha cześć mrrr...
H-To gdzie idziemy ?
Su-Do mnie 
H-Ok
Tymczasem u Wiki i Zayn'a
Siedzieliśmy sobie i się nudziliśmy. Postanowiliśmy iść z Marzeną i Niall'em do Nandos. Oni się zgodzili i poszliśmy.
Gdy była już 16:00 ja zaczęłam się szykować pomagała mi mama Lou ona wiedziała co Louis chce zrobić , ale jej nie mówiła
Ubrałam się tak
I mnie pomalowała. O 17:00 Louis po mnie przyszedł. Mama Louis'a zrobiła nam zdjęcie
Jay(Mama Louis'a)-Ustawcie się zrobię Wam zdjęcie
Jay(Mama Louis'a) Ślicznie. 
I wyszliśmy, wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy.
Tymczasem u Wiki
Wróciliśmy z Nandos i poszłam do sklepu. Wpadłam na Maćka 
W-Heej ;)
 Maciek-Cześć Wiki  , jak tam ?
W-A dobrze a u cb ?
Maciek-Też
W-Sorry idę do sklepu do zobaczenia potem
Maciek-Pa
Tymczasem w restauracji
Weszliśmy i poszliśmy do stolika . Zamówiliśmy coś do jedzenia i czerwone wino.
Po paru minutach usłyszałam znajomą piosenkę . Dawid Kwiatkowski - Dla Ciebie . I śpiewał we własnej osobie.   
http://www.youtube.com/watch?v=iTdW88VOS3I   (Słuchaj )
Nagle Louis wstał i uklęknął przede mną  , a ludzie zaczęli się patrzeć 

Lou-Natalia , wyjdziesz za mnie ? -Zapytał
Ja-Taaak . Kocham Cię -i go pocałowałam a ludzie zaczęli klaskać.
O godzinie 18:30 wróciliśmy do domu rodzinnego Louis'a by powiedzieć i wziążć rzeczy by wrócić do domu.
Wszyscy się ucieszyli a my wróciliśmy do domu.
                             Następny dzień
Ubrałam się 
i napisałam kartkę Louisowi
"Poszłam do Wiki i Marzeny , wrócę niebawem . Kocham Cię , Twoja Natalia "
I wyszłam . Szłam miałam ie daleko do nich i gdy już byłam zapukałam do drzwi. Otworzył mi Horanek.
N-Cześć siostra-Uściskał mnie
Ja-Elo braciszku ;) Są dziewczyny ?
N-Są , ale z bratem nie posiedzisz ? 
Ja-Następnym razem. -pocałowałam go w policzek i poszłam na górę
W pokoju Wiki
Ja-Elo laski
W i M-Nataliaa !! -I mnie przytuliły
M-No i jak tam u rodziny Lou ?
Ja-Bardzo mili. Jego siostry są takie kochane. 
W-Fajnie ;)
Ja-Wczoraj mi się Lou oświadczył  w restauracji a śpiewał Kwiatek
W i M-Gratulujeeee
Ja-Dzięki . Pomożecie mi wybrać suknie i kupić ? Bym miała już i byś cie mi ją tu schowały ok ?
W-Ok -I wyszłyśmy do sklepu
Sklep z sukniami ślubnymi
Ja- Kurde , którą wybrać wszystkie są fajne
M-Ooo...a ta ?

Ja-Śliczna tą biorę ;) A po ile ?
W-169 zł
Ja-Biorę
I kupiłam suknię i wróciliśmy i Marzena ja dobrze schowała. Ja tymczasem wróciłam do domu.Louis powiedział ,że ślub za 2 miesiące.
Lou-Cieszysz się ?
Ja-Tak - I zaczęliśmy się całować





                                                   Mój głupi rozdział ;)











Rozdział 17

                                                          Następny Dzień
Mieliśmy dziś iść z Louis'em do jego  rodzinnego . Wstałam w naszym nowym domu  o 9:35 mieliśmy tam być o 14:30 mieliśmy jeszcze czas , poszłam wziążć prysznic . Ubrałam się tak

a Louis ubrał się tak
 Louis był w kuchni robił śniadanie a ja weszłam na Fb i pisałam z Marzenką . Włączyłam to:
I słuchałam
U Marzeny 
Pisałam sobie na Fb z Natalią , trochę szkoda ,że z nami już nie mieszka. Ale ją rozumiem , mam nadzieje ,że ja kiedyś z Niall'em też razem zamieszkamy. Powiedziałam Natalii ,że idę się ubrać
Moje ubranie:
I gadałam z nią trochę , póżniej poszłam do reszty. Hazzy w domu nie było.
U Hazzy
Szedłem sobie , rozmyślając ,aż wpadłem na pewną dziewczynę. Była ona piękna.
H-Ooo przepraszam , nie chciałem.
Su-Nic się nie stało. -Uśmiechnęła'
H-Co taka ślicznotka jak ty tu robi sama ?
Su-Ja Ślicznotka ? Nie , ale dziękuje. A szłam do sklepu. A co taki przystojniak sam ?
H-Szedłem się przejść . Jesteś Fanką One Direction ?
Su-Tak , jesteś moim ulubieńcem <3 Ale resztę też kocham
H-Ooo... miło ;) Chcesz być moją dziewczyną bo się w Tobie zakochałem.
Su-Taak ,zawsze o tym marzyłam.

Tymczasem u Martyny
Siedzę sobie w domku u mnie  i jem śniadanie gdy ktoś dzwoni do drzwi. Okazuje się to być Liam.
Li-Cześć Kochanie-wchodzi i mnie całuje
Martyna-Cześć Misiek
Li-Idziemy na spacer ? 
Martyna-Ok tylko się ubiorę
I wyszliśmy
Tymczasem u Natalii i Lou
Przyszła do nas Wiki , Louis powiedział ,że pójdzie do chłopaków czyli do Niall'a i Zayn'a 
W-Ej , ładnie mieszkacie ;) Kiedy parapetówkę robicie ?
Ja-Dzięki , jeszcze nie wiem , bo dziś jedziemy do rodzinnego domu Lou.
W-Aaa
Ja-Chodz porobimy sobie fotek i będą pamiątki
W-Ok
Ja z Wiką ( Ja na dole , Wiki na górze)
W-Ty jesteś śliczniejsza
Ja-Ja ? Nie 
W-Tak
Ja- Dam Ci cytat ;) "Każda dziewczyna na świecie jest piękna " ~Louis Tomlinson
W-Haha ty zawsze przywalisz tymi cytatami K.C Siostra
Ja-K.C
Wiki:

Ja-Moja ślicznotka <3
W-No twoja , twoja haha. Teraz ty siostra
Ja-Ok
Ja:

W-Ślicznaaa
Do domu wszedł Louis i mówił ,że musimy już jechać. Odprowadziliśmy Wiki do drzwi i wyszliśmy.
W samochodzie
Ja-Louis boję się jak mnie przyjmą
Lou-Nie martw się .
I jechaliśmy 
Tymczasem u Martyny i Liam'a
Szliśmy sobie byliśmy w parku gdzie się poznaliśmy . Nigdy nie zapomnę tego dnia , kiedy zapytał mnie czy będę jego dziewczyną. Trzymaliśmy się za rękę  i szliśmy.
Martyna-Kocham Cię Liam
Li-Ja Ciebie też .  Od kiedy jesteś Directioner ? I gdzie mieszkałaś ?
Martyna-Directioner jestem od x Factor . A mieszkałam w Polsce, ale z mamą się tu przeprowadziłyśmy.
Tymczasem u Natalii i Lou
Jechaliśmy , już byliśmy niedaleko jego domu. Gdy dojechaliśmy zaparkowaliśmy i weszliśmy  by zapukać.
Otworzyła nam mama Louis'a. 
Jay(Mama Louis'a)-Dzień dobry synku, a ta dziewczyna co z Tobą jest to kto ? -Mówiła i uśmiechnęła się do mnie ciepło
Lou-Cześć mamo , to jest Natalia , moja dziewczyna to ją chciałem przyprowadzić co Ci mówiłem.
Ja-Dzień dobry ;)
Jay(Mama Louis'a) - Witaj  , wejdzcie. Dziewczynki się ucieszą
Weszliśmy i od razu do Louisa podeszły jego siostry
Felicite -Louisss-podbiegła do niego i się wtuliła
Lou- Cześć siostrzyczko , stęskniłaś się ?
Felicite -Tak ,a ta dziewczyna to kto ?
Lou - To moja dziewczyna Natalia , mieszkam z nią
Felicite-Ładna. Mogę do niej podejść ?
Lou- No jasne
Felicite podeszła do mnie i powiedziała
Felicite-Cześć ;) Ładna jesteś Jestem Felicite 
Ja-Dziękuje ty też jesteś ;) A ja Natalia. A tam te twoje siostry to jak się nazywają ?
Felicite-Charlotte ,Daisy i Phoebe
Ja- Ładnie ;)
Jay(Mama Louis'a)-Felicite , nie zamęczaj Natalii  pewnie jest głodna
Ja-Nie zamęcza ona jest taka słodka. 
Louis to usłyszał i już wiedział ,że się polubiły.
Jay(Mama Louis'a)- Siadajcie do stołu
Felicite-Ja siedzę koło Natalii 
Charlotte -A ja obok Ciebie
Lou-Smacznego wszystkim
I zaczęliśmy jeść , wszystko było pyszne. Dziś były urodziny Felicite.
Dostała dużo prezentów
Lou-Natalia odwróć się 
Odwróciłam się tak jak Tommo chciał i zrobił mi zdjęcie
Lou-Moja ślicznaa
Ja-Taaa... Hahaa xdd
Charlotte- Jak jeszcze nikt nie zjadł tortu to Louis zrób sobie przy nim zdjęcie z Natalią 
Ja- O dobry pomysł

Jay(Mama Louis'a)-Pasujecie do siebie . 
Lou-Wiem mamo hah 
Jay(Mama Louis'a)- Śpicie dziś u nas ? 
Lou-No nie wiem mamo
Felicite i Charlotte-Prosimy 
Ja-Zrób tą przyjemność i zostańmy . Przecież nie zawsze się z nimi widujesz . Niech się nacieszą bratem.
Lou-Przekonałaś mnie
Charlotte-Pożyczę ci koszulkę o spania jak nie masz 
Ja- Dziękuje
Tymczasem u Marzeny i Niall'a
Niall nudził się bo nie było Louis'a a Marzena bo nie było Natalii
M-Niall co robimy?
N-Oglądamy 
M-A co ?
N-Sale Samobójców podobno fajne
M-To dawaj i usiadłam koło niego
N-Tylko przyniosę coś do jedzenia
M-Ok. Ahh... ten  głodomor haha
N-Słyszałem. Głodomor , ale Twój
Tymczasem u rodziny Lou
Poszliśmy do pokoju . Ja sobie rozmawiałam z mamą Louis'a 
Jay(Mama Louis'a)- Pasujesz do Lou . Widać ,że jest przy tobie szczęśliwy
Ja- Dziękuje.Kocham go 
Jay(Mama Louis'a)- Jesteś directioner ? Słyszałam ,że jesteś siostrą Niallerka 
Ja- Tak jestem i mam jeszcze siostrę Wiki. A Directioner jestem
I tak sobie rozmawialiśmy . Gdy była 22:00 przebrałam się w koszulkę Charlotte i spodenki Boobear'a
Lou-Chodz zrobię Ci zdjęcie
Lou-Śliczna
Ja- Dobra chodz spać bo zaraz usnę .
Lou-Ok
Położyliśmy się i od razu zasnęliśmy

W następnym Louis zaprosi Natalię do restauracji i jej się oświadczy i
Pozdrawiam Marzenę , Wiki , Natalię M. , Zuzę   i  Martynę ;)



sobota, 4 stycznia 2014

Rozdział 16

          Następny dzień
Dzisiaj pakowanie i wyprowadzka do naszego domku z Louis'em. Do pokoju weszła Wiki i się do mnie przytuliła .
Ja-Co się stało Wiki ?-Zapytałam
W-Nie chce byś się wyprowadzała.
Ja- Ale się przecież nie wyprowadzam na koniec świata.
W-Wiem. Pomóc Ci ?
Ja-Jasne i zaczęliśmy pakować
Tymczasem u Liam'a
Postanowiłem iść na spacer , ubrałem się i wyszedłem .Idąc do parku zobaczyłem naszą sąsiadkę Martynę, płakała. Postanowiłem do niej podejść i zagadać.
Li-Cześć , co się stało ?
Martyna-Chłopak mnie rzucił
Li-Kiedy ?
Martyna -Dzisiaj . Kamil napisał MI  sms i tyle
Li-Dupek i tyle. Jak mógł rzucić taką wspaniałą , miłą i czułą dziewczynę
Nagle coś dziwnego poczułem . Chyba się w niej zakochałem.
Li-Martyna bo wiesz ty mi się podobasz .
Martyna-Ty mi też -powiedziałam
Pocałowałem Martynę  , już wiedziałem ,że chcę z nią być.
Li-Będziesz moją dziewczyną ?
Martyna-Taak
Tymczasem u reszty chłopaków
H-Szkoda ,że się wyprowadzasz -mówił smutny
Lou-Ale przecież będziemy się spotykać.
Z-Wiemy , ale to nie to samo.
N-Głodnyy jestem
Lou-Ty zawsze jesteś głodny-i zaśmialiśmy się
Nagle Niall wymyślił by pójść sobie z nim zagrać.
N-Ej Louis chodz pogramy w piłkę . Jesteś już spakowany.
Lou-Ok.
I wyszliśmy . Zaczęliśmy grać w piłkę.


Tymczasem u Dziewczyn
Siedziałam sobie z Wiki w pokoju słuchając muzyki , gdy do pokoju weszła Marzena z Martyna.
M i Martyna-Heejoo , wpakowana Natalia ?
Ja-Tak 
M-To może gdzieś chodzmy ?
Ja i Wiki-Tak tylko się ubierzmy  , bo tak chyba nie pójdziemy-i się zasmiałyśmy.
Ja ubrałam to :

Marzena:
                                                                 
                                                                        Wiki:

                                                                  Martyna:
Gdy ubraliśmy i wyszłyśmy zobaczyłyśmy jak Niall z Lou grają w piłkę. Poszłyśmy do parku.
Gdy byliśmy w parku usiedliśmy sobie i gadałyśmy.
Martyna-Dziewczyny chodzę z Liamem.
Ja , Marzena i Wiki -Szczęścia <33
Martyna-Dzięki, nawzajem heh
W-Może zrobimy sobie zdjęcia ?
Ja-Dobra , to ja pierwsza z Marzenką
Ja z Marzeną (Ja ta po prawej , Marzena po lewej)

W-Sweet , teraz ja z Natką 
Ja z Wiki
M-teraz wszystkie
Wszystkie my razem
(Ta zboku w czarnej Martyna , ja jestem ta w zielonej , Marzena ta w środku a po prawej jest Wiki)
M-O matko już 17. Chodzmy już
Tymczasem u Niall'a i Lou
Zrobili przerwę i poszli coś zjeść. 
Lou-Ciekawe gdzie dziewczyny
N-Chyba poszły na spacer 
Lou-Kiedy mamy koncert ?
N-Za 4 dni w Polsce
Lou-O to się Polskie Directioner ucieszą . Idę po laptopa .
Louis poszedł po swojego laptopa i wrócił z nim do kuchni
N-Wejdz na TT i napisz im ,że przyjeżdżamy
Lou-Ok-zalogował się i dał Tweet
Tweet Louis'a 
"Kochani ! Kieruje to do Polskich Directioners. Za 4 dni przyjeżdżamy do Polski dać koncert"
I od razu były odpowiedzi.
Nagle do domu weszły dziewczyny
Ja- Chyba czas jechać co nie ?
Lou-Tak Kotek ;)
Poszliśmy do góry po rzeczy
Gdy wyszliśmy z domu.
Podszedł do nas Niall i przytulił Louis'a
N-No to uważajcie na siebie i będziemy Was odwiedzać.
Lou-No jasne stary 
Potem przytulili się reszta chłopaków
I pojechaliśmy  
W samochodzie
Akurat leciała piosenka One Direction - Midnight Memories
Ja-Kocham tą piosenkę.
Lou-Haha też 
W domu 
Zaparkowaliśmy i weszliśmy do  domu . Ja poszłam zanieść torbę a Louisowi zaczął dzwonić telefon.
Lou-Hallo  , cześć mamo
Jay (Mama Louis'a) -Cześć synku jak tam /
Lou-Dobrze  a u Was ?
Jay (Mama Louis'a)-W porządku. Wpadniesz jutro na obiad ? Siostry się ucieszą ;)
Lou-Jasne , przyprowadzę kogoś
Jay (Mama Louis'a)- Dobrze , nie przeszkadzam . Pa synku
Lou-Pa mamo- i się rozłończył
Lou-Natalia jutro jedziemy do moich rodziców poznasz ich 
Ja-Oki 

W następnym rozdziale będzie ,że Natalia i Lou jadą do jego rodzinnego domu.
Pozdrawiam : Marzenę , Wiki , Martynę Kocham Was <33
Tymczasem dobranoc ;**

Szablon by S1K