poniedziałek, 30 czerwca 2014

Rozdział 25

                                                Minęło parę dni póżniej
Siedziałam sobie w pokoju  , pogodziłam się z Louis'em , ale nadal mieszkałam u chłopaków , gdy nagle usłyszałam piękny głos Marzeny ona powinna iść do x Factor. Postanowiłam zadzwonić do Martyny i z nią obgadać tą sprawę.
Ja-Hallo , Martyna ?
Martyna-Tak 
Ja-Wpadnij do chłopaków
Martyna-Okey
Parę minut póżniej Martyna była już w domu chłopaków.
Martyna-Heejoo
Ja-Siemka , posłuchaj jak Marzenka pięknie śpiewa co nie ?
Martyna-Noo 
Gdy tak gadałyśmy do pokoju wszedł Zayn.
Z-Hej , zejdzcie na dół chcę Wam kogoś przedstawić.
Martyna i Ja-Okey
                                                   Na dole
Z-Poznajcie to jest Perrie Edwards moja dziewczyna.
Ja-Cześć , jestem Natalia Horan-Tomlinson , miło Cię  poznać-powiedziałam z uśmiechem
Martyna-Ja jestem Martyna dziewczyna Liam'a
Marzena-A ja jestem Marzena Tomlinson dziewczyna Niall'a a siostra Louis'a.
Zayn-A to chyba wiesz kto : Liam , Niall, Harry i Louis
Perrie-Miło mi też Was poznać. Tyle o Was słyszałam 
Ja-Marzenka masz śliczny głos
Perrie-To może pośpiewamy?
I tak nam minął dzień 
Perrie-Śliczne macie głosy , może zgłosimy się do x factor'a ?
Martyna , Marzena i ja -Okey , warto spróbować

3 dni póżniej
Dziewczyny zgłosiły się do x Factor'a
Simon Cowell-Witam Was dziewczyny  przedstawcie się  i opowiedzcie coś o sobie.
Perrie -Nazywam się Perrie Edwards  mam 20 lat ,pochodzę z South Shields, Tyne and Wear. I kocham śpiewać
Ja-Nazywam się Natalia Horan-Tomlinson mam 19 lat  , pochodzę z Doncaster i uwielbiam śpiewać.
M-Nazywam się Marzena Tomlinson mam 19 lat , pochodzę z Doncaster i kocham śpiewać
Martyna-Nazywam się Martyna Wasilewska mam 17 lat , mieszkam w Londynie.
Simon Cowell-Dobrze   to prosimy
I zaczęłyśmy śpiewać.
Po zaśpiewaniu nadeszło głosowanie 
Katy  Perry:Tak
Demi Lovato:Tak
Simon Cowell-Trzy razy tak
Martyna,Marzena, ja i Perrie-Aaaaaaa!!!!!!!


4 tygodnie póżniej
Nie mogę uwierzyć , że już jesteśmy w finale . Już dziś o 20:00 Wielki finał X Factor

20:00 x Factor
Przed chwilą skończyła śpiewać jakaś dziewczyna i teraz na scenę wchodzimy my .
Simon Cowell-Jak miło was znowu zobaczyć  . Śpiewajcie
I zaczęliśmy śpiewać
Gdy skończyliśmy była przerwa  na głosowanie widzów zeszliśmy ze sceny gdy do Martyny podszedł sam Ben Barnes


Ben Barnes-Cześć , świetnie śpiewasz 
Martyna-Dziękuje 
Ben Barnes-Trzymam za Was kciuki 
Martyna -Cieszę się
Nagle Liam to zobaczył i był zazdrosny o swoją dziewczynę . Strasznie ją kocha i nie chce jej stracić.
Liam-Cześć Kochanie-I pocałował Martynę w usta.
Martyna-Co się stało Liam?
Liam-A co nie mogę pocałować mojej dziewczyny ?
Martyna-No możesz
Simon Cowell-Proszę Wszystkich uczestników na scenę.
Katy Perry: Długo czekaliście na ten moment ,az w końcu nadszedł . Niestety jedna z osób jurorów odpadnie. Tą 4 edycję x Factora wygrywa .....Zespół ONE DREAM!
One Dream:Aaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!

Simon Cowell-Co powiecie?
Perrie-Jesteśmy Zaskoczone ,ale za razem szczęśliwe . Dziękujemy Wszystkim za głosy na nas . Kochamy Was.
Gdy wyszliśmy i musieliśmy ochłonąć Niall zaproponował byśmy poszli wszyscy do Nandos . Marzena wzięła od Niall'a Theo/.
W Nandos
Ja-Matko nadal nie wierzę ,że to wygraliśmy 
Martyna-Ja też-Siedziała i patrzyła się na Liam'a , który robił jej zdjęcie .

Liam-Martyna muszę coś Ci powiedzieć
Martyna -Co takiego -Zapytała z niepokojem
Liam-Wyjdziesz za mnie ?


                                        Martyna:Taaaak ! Liam muszę Coś ci powiedzieć . Jestem w ciąży w 6 tygodniu.
Liam-Naprawdę ? Tak się cieszę 
M-Gratuluje kochani
Niall-Gratuluje stary
Ja z Lou-Gratulacje
Perrie i Zayn-Gratulacjee 
Liam i Martyna-Dziękujemy
M-Może zrobimy sobie razem zdjęcie ?
Liam -Tak

niedziela, 29 czerwca 2014

Rozdział 24

                                                           Ten sam dzień
Jay-Tak się cieszę kochanie  . Który miesiąc ?
Ja-2 miesiąc
Jay-A Louis wie ?
Ja-Tak , na początku bałam się mu to powiedzieć , ale powiedziałam i się ucieszył .
I nagle Lou napisał bym weszła na skype.
SHYPE
Ja:Cześć Kotek
\Lou-Cześć . Ja się czujecie ty i maleństwo ?
Ja-A bardzo dobrze tylko tęsknimi za tatusiem
Lou-Dziś wracam
Ja-Naprawdę? To wspaniale nie możemy się doczekać
Lou-Ja też . Czekaj ty jesteś u rodziców ? Bo poznaje mój pokój
Ja-Tak
Lou-Dobra kochanie ucałuj i uściskaj wszystkich ja kończę . Kocham Was

Gdy skończyliśmy rozmawiać poszłam powiedzieć reszcie ,że wracamy bo Louis dziś wracał.
Ja-Kochani dziś wraca Louis i chcę mu przygotować kolację.
Martyna-Czyli Liam dziś wraca JUPII !! Tak się za nim stęskniłam
Marzena-To widać hyhy a ja za Niall'erkiem
Jay-To uwarzajcie na siebie 
Ja-Dobrze mamo
W domu
Nie mogę sie doczekać , aż mój BooBear wróci. Nagle uszłyszałam dzwonek do drzwi, poszłam otworzyć.
Ja-Tak o co chodzi?
Dominik:Cześć jestem Dominik , będę nowym sąsiadem-Było widać ,że podoba mu się Natalia
Ja-Miło Cię poznać jestem Natalia. Może wejdziesz ?
Dominik:Jeśli to nie kłopot
Tymczasem u Martyny 
Siedzę sobie na fb i czytam posty , gdy nagle czuje jak ktoś łapie mnie z tyłu.
Liam-Cześć Kochanie
Martyna:Liam !!! - I go przytuliła z całej siły
Liam:Stęskniłem się za moim Aniołkiem
Martyna:A ja za moim MISIEM. Louis jest u Natki?
Liam-Jedzie do niej . Mam coś dla mojej księżniczki
Martyna:Jak słodko . KOCHAM CIĘ !
Liam:Ja Ciebie też. 
Tymczasem u Natalii
Minęło parę godzin gdy Dominik zaczął mnie całować a ja się  nie mogłam powstrzymać i odwzajemniałam , zaniósł mnie do sypialni i zaczęliśmy się nadal całować, gdy nagle do pokoju wszedł Louis.
Lou-Kochanie wróciłem-i zaniemówił
Ja-O matko Louis. To nie tak jak myślisz.Dominik wyjdz
Lou-A jak widziałem wszystko . Jak mogłaś
Ja-Kochany to nie tak . To wielkie nie porozumienie to on mnie...
Lou-CICHO BĄDZ ! MASZ ZNIKNĄĆ Z MOJEGO ŻYCIA RAZ NA ZAWSZE ! NIE MA BYĆ TU ŻADNYCH TWOICH RZECZY ANI NIC ROZUMIESZ ?!NIE CHCĘ CIĘ NIGDY WIĘCEJ WIDZIEĆ ! TO KONIEC !-Zapomniał ,że jestem w ciąży.
Ja wybiegłam na dwór nie mogłam zapanować nad łzami .Byłam tak ze stresowana ,że nagle zaczął mnie boleć brzuch ,zrobiło mi się słabo i zemdlałam. Zobaczył to Louis opamiętał się.
Lou-NATALIAA !! Nieee- I wybiegł do niej  , zaczął mnie cudzić, ale nic . Zadzwonił po pogotowie
Parę minut póżniej
W szpitalu lekarze zajęli się mną a Louis zadzwonił do reszty akurat byli razem.
Lou-Halo , Martyna ? 
Martyna:Tak . Louis co się stało?
Lou-Przyjedzcie do szpitala na Biskupińską 24
Martyna:Ale co się stało?
Lou-Natalia jest w szpitalu
Parę minut póżniej reszta była już w szpitalu
Niall-Co się stało Louis?
Lou-Zobaczyłem jak Natalia całuje się z innym i nakrzyczałem na nia wyrzuciłem ją z domu a ona wybiegła i zemndlała -Mówi ze łzami w oczach
Niall-Co zrobiłeś ? Ty draniu -i zaczęli się szarpać.Gdy podszedł lekarz
Lekarz-SPOKÓJ ! 
Martyna:Co z Natalią Tomlinson ?
Lekarz-Z nią dobrze , ale dziecka niestety nie udało się ujratować . Pani Natalia poroniła w wyniku stresu. Przykro mi
Lou-Co ja zrobiłem 
Niall-Tego Ci nie wybaczę ty Idioto.
W sali
Natalia jeszcze nie wie ,że starciła dziecko
Ja-Co się stało ?
Niall-Muszę Ci coś powiedzieć 
Ja-Coś się stało ? Coś z dzieckiem ?
Niall-Natalia , poroniłaś
Ja-Coo?! Nie to nie prawda-krzyczała ze łzami a Niall ją przytulał.
Do szpitala wpadła Wiki i zaczęła krzyczeć
Wiki-Dostałam pracę w Polce. Wyjeżdżam .Natalia co się stało?
Martyna:Ona straciła dziecko
Wiki-Matko


Parę dni póżniej
Mieszkałam u Niall'a i Marzeny  ,nadal byłam przygnębiona . Odwiozłam Wiki na lotnisko.
Ja-Trzymaj się Wiki . Trzymam kciuki
Niall-No właśnie Siora 
Wiki-Okey . Natka uśmiechnij się 
Parę minut póżniej Wiki już leciała do Polski a ja wracałam z Niall'em do domu.

Szablon by S1K